Znicz przegrywa u siebie z Podbeskidziem

znicz-przegrywa-u-siebie-z-podbeskidziem

 

Dla obu drużyn był to bardzo ważny mecz – gospodarze nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa w tym sezonie. Na Podbeskidziu także ciążyło pasmo trzech kolejnych przegranych meczów  i oczekiwania w Bielsku-Białej były oczywiste.

Już w ósmej minucie meczu groźny strzał na bramkę oddał Adrian Paluchowski, który wykorzystał przytomne podanie bezpośrednio z rzutu z autu. Strzał wolejem w kierunku dalszego słupka na raty, ale skutecznie obronił Mateusz Lis, który utrzymał miejsce w składzie po występie przeciwko GKS-owi Katowice.

Podbeskidzie zagroziło bramce Misztala w 29 minucie, kiedy dośrodkowanie Pawła Tarnowskiego z lewej strony zamknął Łukasz Sierpina. Potężny strzał z powietrza mierzony na krótki słupek w niewielkiej odległości ominął bramkę Znicza. Chwilę później znów Sierpina uderzał na bramkę, ale strzał zablokował jeden z obrońców i jedynym efektem akcji był rzut rożny.
W pierwszej połowie mecz nie przyniósł spodziewanych emocji, a przede wszystkim nie przyniósł bramek.

Drugą połowę bielszczanie zaczęli od groźnego uderzenia Mariusza Magiery z rzutu wolnego, „Magic” przymierzył obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Misztala, a piłka po tym uderzeniu otarła się o słupek. Blisko było też w 57 minucie, kiedy dobry przerzut Tarnowskiego trafił na lewą stronę boiska do niepilnowanego Chmiela. Pomocnik Podbeskidzia był już w polu karnym i zdecydował się na strzał bez przyjęcia, ale piłka przeleciała nad bramką Znicza.

Akcja przeprowadzona dwie minuty później przyniosła wreszcie długo oczekiwaną bramkę. W 59 minucie Łukasz Sierpina znalazł się na skrzydle i dograł do znajdującego się przed samą bramką Pawła Tarnowskiego, a ten tylko dopełnił formalności posyłając piłkę do bramki.
Mecz nabrał tempa i krótko po golu dla Podbeskidzia odpowiedzieć mogli gospodarze. Strzał z rzutu wolnego Machalskiego bardzo blisko był „okienka” bramki Mateusza Lisa.
W końcówce spotkanie się otworzyło Znicz próbował zaatakować, aby powalczyć przynajmniej o jeden punkt, bielszczanie mieli zatem sporo miejsca z przodu na kontrataki, ale gospodarze skutecznie przerywali te próby, aż do końca meczu, które zakończyło się skromnym zwycięstwem Podbeskidzia.

Znicz Pruszków – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (0:0)

Bramka: 59′ Tarnowski

żółte kartki: Bartoszewicz – Baran, Sierpina, Deja,

Znicz: Misztal – Jaroch, Zembrowski, Długołęcki, Zaborowski, Niewulis, Bartoszewicz (76′ Kubicki), Machalski (63′ Banaszewski), Jagiełło, Grabowski (67′ Stryjewski), Paluchowski

Podbeskidzie: Lis – Sokołowski, Baran, Piacek, Magiera –  Deja – Tarnowski (78′ Podgórski), Chmiel, Janota (69′ Feruga), Sierpina – Demjan (90′ Lewicki)

 

 

http://tspodbeskidzie.pl/newsy/znicz-tsp-0-1

Trenuj Palec - 50 PLN - 728x90

Comments are closed.