Urugwaj – Wenezuela 0:1 (0:1) – Copa America Centenario 2016

Drugi mecz i druga porażka. Tym razem Urugwajczycy nieoczekiwanie ulegli Wenezueli 0:1 (0:1) i znacząco zmniejszyli swoje szanse na awans do ćwierćfinału Copa America Centenario. By je zachowali, muszą liczyć na zwycięstwo Jamajki z Meksykiem.

 

 

 

 

Po porażce z Meksykiem (1:3) w pierwszej serii gier, Urugwajczycy przystępowali do meczu z Wenezuelą z nożem na gardle. Kibice i eksperci upatrywali w nich wyraźnych faworytów tego starcia, a i sami piłkarze Oscara Tabareza sprawiali wrażenie pewnych swego.

Edinson Cavani i spółka wyraźnie nie poradzili sobie jednak z presją. Nie tylko nie strzelali na potęgę, ale też długimi okresami byli od Wenezueli zwyczajnie słabsi. Dość powiedzieć, że jedyną i najlepszą sytuację stworzyli sobie dopiero po dwóch kwadrans z gry – i to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

13432398_1120396801366240_7013984793197757643_n

Wenezuelczykom pomógł natomiast błysk geniuszu Alejandro Guerry, który ni to strzałem, ni dośrodkowaniem z około 45 metrów zupełnie zaskoczył Fernando Muslera. Bramkarz Urugwaju zdołał jeszcze trącić uderzaną (?) przez Wenezuelczyka piłkę, ale z dobitką Rondona poradzić sobie już nie miał prawa.

Ci, którzy spodziewali się szturmu zdeterminowanego Urugwaju, musieli poczuć się zawiedzeni. Piłkarze Tabareza starali się, walczyli, ale brakowało im jakości. W drugiej połowie słaniali się na nogach, ale selekcjoner długo nie decydował się na zmiany – choć tej domagał się m.in. wściekły Luis Suarez, który emocjonalnie reagował na ławce rezerwowych.

I kto wie, jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby napastnik Barcelony był na boisku. W 90. minucie piłkę na 1:1 miał bowiem Edinson Cavani, który w prostej wydawać by się mogło sytuacji, sam na sam z bramkarzem Wenezueli, fatalnie spudłował…

 

 CA gr A
Trenuj Palec - 50 PLN - 728x90

Comments are closed.