Cenny remis Wigry Suwałki w Bielsko-Białej

Cenny remis Wigry Suwałki w Bielsko-Białej

 

Suwalczanie wywieźli z Bielsko-Białej cenny punkt i przynajmniej do soboty będą patrzyli na rywali z góry.

Spotkanie TSP z Wigrami Suwałki było dla bielszczan wyjątkowe z dwóch względów. Po letniej przerwie w rozgrywkach liga wróciła wreszcie do Bielska-Białej, a co więcej był to pierwszy mecz przy otwartym całym stadionie! To wyjątkowe wydarzenie zarówno dla miasta, klubu jak i przede wszystkim piłkarskich fanów wszyscy chcieli więc uczcić w jeden możliwy sposób – zwycięstwem.

Trener Dariusz Dźwigała wychodząc z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia, po raz trzeci z rzędu w lidze wybrał do pierwszej jedenastki tych samych zawodników. Dobrą grę z poprzednich spotkań trzeba więc teraz było powtórzyć na własnym terenie. W bielskim obozie niemal wszyscy powtarzali, że dzisiejszy rywal to bardzo wymagający zespół i świadczy też o tym bardzo dobry start sezonu podopiecznych Dominika Nowaka – trzy zwycięstwa w tym jedno pucharowe z ekstraklasowym Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Spora cegiełkę do ligowych zwycięstw dołożył najlepszy strzelec Wigier z zeszłego sezonu, świetnie znany w Bielsku-Białej Kamil Adamek, który w przedmeczowych wypowiedziach również w samych superlatywach wypowiadał się na temat Podbeskidzia.

Pierwsze minuty przepłynęły pod znakiem gry w środkowej strefie boiska i obydwa zespoły nie stworzyły żadnej klarownej okazji. Z czasem tempo gry zaczęło rosnąć, co przełożyło się też na podbramkowe szanse. Strzały Daniela Mikołajewskiego, Łukasza Sierpiny czy kontrataki przyjezdnych z wrzutkami z bocznych sektorów rezultatów jednak nie przynosiły. Co więcej przez długie fragmenty obydwaj bramkarze byli wręcz bezrobotni. Na dobrą sprawę pierwszą bardzo dobrą okazję mogliśmy oglądać dopiero w 36 minucie, ale za to od razu skuteczną! Sierpina popędził z kontratakiem, dograł do Daniela Ferugi, tam świetnie jednego z obrońców minął Mariusz Magiera i zagrał piłkę wzdłuż pola karnego. Z prawej strony akcję zamykał Tomasz Podgórski i bez zastanowienia huknął pod poprzeczkę. Bramkarz Wigier Hieronim Zoch nie miał najmniejszych szans i Górale wyszli na prowadzenie! Ta bramka dodała bielszczanom skrzydeł i już po chwili stworzyli sobie niezłą okazję, lecz strzał Roberta Demjana minął jednak słupek. Po tych wydarzeniach mecz zdecydowanie nabrał tempa. Piłkarze z Suwałk nie chcieli schodzić do szatni z jednobramkową stratą więc szybko wzięli się do konstruowania ofensywnych akcji. W 42 minucie świetną okazję miał jeden z napastników przyjezdnych jednak fantastyczną interwencją po strzale z okolic 11 metra popisał się Rafał Lesczyński. Podopieczni trenera Nowaka ambitnie próbowali jeszcze zagrozić bramce Górali jednak efektu w postaci gola to nie przyniosło.

więcej: http://tspodbeskidzie.pl/newsy/z-wigrami-na-remis-120816
Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0) Wigry Suwałki

Bramki: 36′ Podgórski – 69′ Kądzior

Podbeskidzie: Leszczyński – Sokołowski, Deja, Menzel, Magiera, Mikołajewski, Sierpina, Feruga (75′ Kołodziej), Chmiel, Podgórski (83′ Pali), Demjan.

Wigry: Zoch – Bucholc, Wichtowski, Cverna, Bartkowski, Wroński (66′ Kuku), Augustyniak, Gąska (77′ Radecki), Kądzior, Kozak, Adamek (85′ Zapolnik).

Żółta kartka: Wichtowski.

Trenuj Palec - 50 PLN - 728x90

Comments are closed.