Bezbramkowy remis Wisła Puławy z Kluczborkiem

Bezbramkowy remis Wisła Puławy z Kluczborkiem

Dwa pierwsze kwadranse inauguracji 1 ligi na puławskim stadionie były dosyć ospałe. Częściej przy piłce byli gospodarze, lecz dopiero w 39 minucie beniaminek mógł objąć prowadzenie. Na głowę Michała Budzyńskiego idealnie dośrodkował Sebastian Głaz i tylko dzięki świetnej obronie Oskara Pogorzelca MKS do przerwy zachował czyste konto. Kilkadziesiąt sekund wcześniej w znakomitej sytuacji znalazł się Bartłomiej Olszewski, lecz w momencie kiedy Michał Szewczyk podawał mu piłkę, nasz młodzieżowiec znajdował się już na pozycji spalonej. Więcej gorących momentów ciągu 45 minut nie odnotowano, no chyba, że weźmiemy pod uwagę bardzo ciepłą wieczorną aurę oraz puławskich kibiców, którzy cały czas szturmowali kasy i zapełniali miejsca na trybunach. Podobny scenariusz dominował w odsłonie numer dwa. Tym razem po kilkunastu bezbarwnych minutach znów bliżej otwierającego gola byli „Wiślacy”. W 63 minucie bramkową akcje skonstruowały dwie transferowe gwiazdy puławskiej jedenastki. Do wprowadzonego po przerwie Piotra Darmochwała podawał Sylwester Patejuk, ale i tym razem Pogorzelec był na miejscu i wyekspediował strzał tego pierwszego na róg. Oskar „man of the match”? Jak najbardziej! Po raz trzeci w tym meczu nasz golkiper był górą w minucie 76. Tym razem z główki próbował go pokonać Konrad Nowak, lecz fani puławskiej drużyny oblizać musieli tylko usta. Do końca zawodów gra toczyła się już wyłącznie na naszej połowie, ale to z czego Wisła miała wygrać sobotni debiut w 1 lidze wypracowała sobie wcześniej, więc rezultat nie uległ już zmianie. Raport Zdjęcie: Oskar Pogorzelec, niekwestionowany bohater puławskiej wyprawy MKS-u. Fot. Krzysztof Rzewnicki / www.facebook.com/kswislapulawy (http://mkskluczbork.pl)

Trenuj Palec - 50 PLN - 728x90

Comments are closed.