Anglia – Szwajcaria , Wtorek, 8 września, godz. 20:45,przedmeczowa analiza

Anglia – Szwajcaria

Wtorek, 8 września, godz. 20:45, Wembley Stadium, Londyn (Wielka Brytania)

Miniona sobota okazała się szczęśliwa zarówno dla reprezentacji Anglii, jak i Szwajcarii. Synowie Albionu jako pierwsi zakwalifikowali się na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy we Francji, natomiast Helweci zrobili ogromny krok w tym samym kierunku. Teraz obie drużyny zmierzą ze sobą w meczu, którego wynik dla Anglików jest już w zasadzie bez znaczenia, natomiast dla Szwajcarów – pozostaje wciąż ważny.

 

Anglia

Od czasu zakończenia ubiegłorocznego Mundialu, na którym Anglicy skompromitowali się, nie wychodząc z grupy (porażka zWłochami i Urugwajem oraz remis z Kostaryką), zespół prowadzony przez Roya Hodgsona spisuje się na miarę oczekiwań. Bezpośrednio po Mistrzostwach Świata reprezentacja Anglii miała serię siedmiu zwycięstw z rzędu, a przerwała ją dopiero poprzez towarzyskie remisy z Włochami (1:1) i Irlandią (0:0). Tego lata Anglicy wygrali mecze eliminacyjne ze Słowenią (3:2) i w ostatnią sobotę z San Marino (6:0), dzięki czemu zagwarantowali sobie udział za rok na francuskich ME.

To prawda, że Synowie Albionu mają stosunkowo łatwą grupę kwalifikacyjną, ale bilans siedmiu zwycięstw w siedmiu meczach i stosunek bramek 24-3 powinny budzić respekt. Przewaga Anglii nad Szwajcarią na trzy kolejki przed końcem gry w eliminacjach wynosi sześć oczek. Teoretycznie Helweci mogą więc jeszcze wyprzedzić na koniec w tabeli Anglików, jednak aby o czymś takim można było w ogóle dyskutować, muszą najpierw wygrać z nimi na Wembley. Anglia na tym stadionie jest niepokonana od listopada 2013 r., odkąd uległa 0:1 Niemcom w towarzyskim starciu.

 

Szwajcaria

Podopieczni Vladimira Petkovicia w miniony weekend dokonali wyczynu niesamowitego. Na St. Jakob-Park w Bazylei przegrywali ze Słowenią 0:2 w 80 minucie, a mimo to udało im się wygrać! Bramki dla Helwetów strzelili kolejno Josip Drmic, Valentin Stocker i ponownie Drmic (tym razem w czwartej doliczonej minucie gry). Gdyby wygrali Słoweńcy, zrównaliby się ze Szwajcarami punktowo w tabeli Grupy E. Jednak dzięki świetnej grze Szwajcarów w końcówce, zwiększyli oni swoją przewagę nad grupowym rywalem do sześciu oczek. Na trzy mecze przed końcem zajmują drugie miejsce w grupie, z przewagą pięciu punktów nad trzecią Estonią.

Odkąd Szwajcarzy przegrali 0:1 na Słowenii w październiku ubiegłego roku, notują tylko dobre wyniki. W kolejnych ośmiu potyczkach odnieśli sześć zwycięstw oraz dwa remisy. Pokonali San Marino (4:0), Litwę (4:0 i 2:1), Estonię (3:0),Liechtenstein (3:0) i w sobotę Słowenię. To fakt, że ich rywale nie należeli do grona najbardziej wymagających, a jednak tyle zwycięstw powinno budować wysokie morale szwajcarskiego zespołu. W pozostałych dwóch meczach Helweci zremisowali towarzysko z Polską (2:2) i Stanami Zjednoczonymi (1:1).

 

Podsumowanie

We wrześniu 2014 r. w Bazylei długo zanosiło się na bezbramkowy remis Szwajcarów z Anglikami. O wygranej przybyszy z Wielkiej Brytanii zadecydowała dyspozycja strzelecka Danny’ego Welbecka, który pokonał szwajcarskiego bramkarzaYanna Sommera w 48 i 94 minucie. Faworytami rewanżu także są Synowie Albionu, ale fakt, że zapewnili oni już sobie awans na EURO 2016, może spowodować, że nie zagrają na 100 proc. swoich możliwości. Czy Szwajcarzy są przygotowani na wykorzystanie tego atutu?

Anglia

W, W, D, D, W

bramki 14-3, +11

Szwajcaria

W, W, W, D, W

bramki 12-4, +8

Trenuj Palec - 50 PLN - 728x90

Comments are closed.